tagi savoir-vivre


Był dobry savoir-vivre, a teraz będzie ciekawy savoir-vivre. Nie mówię, że zły, choć co do jego skuteczności i służebności mam wątpliwości. Ponadto reguły, o których wspomnę poniżej powodują we mnie małą ulgę za fakt, że nie jestem dyplomatą poważnego kalibru, choć przecież funkcja jest renomowana i pewnie przez wielu pożądana.

Ciekawy savoir-vivre: kiełbasy, porzeczki i inne



1
Lubię wesela i bale. Lubię je ze względu na podniosłość okoliczności i towarzyszące jej dbanie o przestrzeń i oczekiwania niepraktycznej fatygi od uczestników. To wszystko podnosi jakość i estetykę do poziomu, jakiego na co dzień większość z nas pewnie nie doświadcza i stąd moja ocena atrakcyjności tych zjawisk.

Dobry savoir-vivre: krzesła, szaszłyki i marynarki