Arka Satana, bo gdy szatan inspiruje…


…cała sala wariuje. Dziś o zespole, który wraca po raz kolejny od 21 lat. Arka Satana.


Zespół Arka Satana zaczął się publikować w budującym się w Polsce internecie od 1996 roku. Od tego samego czasu śledzę jego twórczość i twórczość jego twórców.

Debiut odbył się poprzez włamanie się w niewinność naszych głów przeróbką utworu, który jednoznacznie pozytywnie się kojarzy – Staying Alive zespołu Bee Gees, który używany jest między innymi jako podpowiedź tempa ucisków klatki piersiowej podczas resuscytacji. W tym konkretnym jednak przypadku drodzy muzycy zrobili przepiękny remake o tytule Czarna msza. W utworze liczy się przede wszystkim tekst, a ten dostarcza zarówno krótkich żartów jak też nieprzypadkowo i dowcipnie użytych wulgaryzmów. Jest to utwór z pierwszego albumu o nazwie 6 lat w odbycie.


utwór: Czarna Msza, zespół: Arka Satana,
album: 6 lat w odbycie, rok: 1996


Warto jeszcze wspomnieć choćby jeden utwór upodobniony. A zatem kolejna piosenka z tego samego albumu.


utwór: Chleje je, zespół: Arka Satana,
album: 6 lat w odbycie, rok: 1996


Pragnę nadmienić przy tej okazji, że czasy w których utwory te powstały nie obfitował jeszcze w tak wiele wybryków niskich lotów (memy), a zatem to co się pojawiało i nabierało popularności faktycznie musiało nieść jakąś wartość i treść i wymagało nakładu pracy. Były to czasy Bobka (Huta 99), Edi800, twórcy słynnego słuchowiska „Adela„, „M1 do wynajęcia” – także słuchowiska, które stanowiło podwaliny do szerokiego spektrum psikusów, jakie się ludziom wykręcało, oraz oczywiście „13 Księgi Pana Tadeusza” i baśni o pewnej królewnie. Dopiero blisko dekadę później powstała „Machina czasu”, która niedawno odżyła przypomnianymi skeczami „Liwko” i „Przejęzyczenie„.

Wspomniałem, że śledziłem nie tylko twórczość zespołu Arka Satana, ale także twórczość jego twórców. Otóż stworzyli zacny projekt pod nieistniejącą już domeną kicz.org, który jak dobrze pamiętam nazywał się Polisz Kicz Project (nie mylić z filmem, który śmiem twierdzić, że ukradł nazwę). W ramach tego projektu powstały dwa programy telewizyjne oraz kilka reportaży. Do najważniejszych działań zaliczyć należy „Jaka to nalewka” oraz „Gotuj z Hitlerem”. Poniżej pierwszy z wymienionych programów.


program: Jaka to nalewka, autorzy: twórcy zespołu,
rok: przed 2000


Drugi album powstał po pięciu latach przerwy. Moim zdaniem wynikającej z faktu, że okres skupienia się na twórczości dobiegł końca, a skupienie zostało przekierowanie na życie doczesne – być może nauka, pewnie praca, a i fakt ewentualnego zakładania rodziny może stanowić uzasadnienie. Nie mniej jednak po przerwie zespół miał kilka hitów, które nie odbiegały jakością od poprzednich.

Co więcej, zespoły muzyczne bardzo często odchodzą od swoich korzeni, szczególnie jeśli tworzą muzykę ciężką, która rzadziej trafia do szerokiego audytorium. Można się wtedy spodziewać, że muzycy złagodzą formę, aby zwiększyć grono słuchaczy (w Polsce dobrym przykładem jest działalność Agnieszki Chylińskiej, którą nadal lubię ale od „Mroku” już odbiegła). Arka Satana nie miała i najwyraźniej nie ma z tym problemu. Choć w moim przypadku minęło około 17 lat od czasu poznania zespołu, to jednak dojrzewam razem z nim.


utwór: Pedofeel song, zespół: Arka Satana,
album: Holokał, rok: 2011


Drugi album powstał pięć po pierwszym. Ewidentnie rzeczywistość przyniosła twórcom nowych, świetnych pomysłów.

Lata mijały, a twórcy żyli swoim życiem. W obliczu zastanej, charakterystycznej rzeczywistości uznali, że muszą po raz kolejny, niczym Mariusz Max Kolonko, powiedzieć jak jest. Nie wprost, ale poprzez metaforę w sztuce okraszonej odbytami, płodami, krwią i kałem. Dzisiejszość, choć w założeniu autorów dobrej zmiany jest od tej okrasy odległa, to tym bardziej uatrakcyjnia to ten kontrast. I tak oto, w już od lat dojrzałym internecie, pojawił się nowy album – Kakowy Pejcz. Twórcy odważyli się wykorzystać niezwykle dojny publicznie temat i stworzyć utwór o katastrofie smoleńskiej. Nie wnikali w przyczyny katastrofy nadmiernie, więc też nie jest to utwór polityczny – jest to utwór jedynie bluźnierczo-obrazoburczy. Drugi utwór o jakim chcę wspomnieć, to „Egzorcyzmy”, gdyż opowiada on niejako o mojej młodości – mam wrażenie, że śpiewają o mnie.


utwór: Pull up!, zespół: Arka Satana,
album: Kakowy pejcz, rok: 2015


I tą, wyścieloną krwią i odchodami słodką droga do piekła, doszliśmy do bieżącego roku. W 2017 powstał kanał na YouTube o nazwie Arka Satana 2017. Po 21 latach panowie nadal się nie zmienili. Z tą samą trafnością i sprośnością opisują trafnie rzeczywistość.

Panowie muszą dziś być koło czterdziestki, ale ewidentnie nie opuściła ich spostrzegawczość świata i zdolność do obrzydliwego opisywania obrzydliwych zjawisk. Jest to turpizm w najdosadniejszym wydaniu – pedofilia, katastrofa, śmierć, nutka polityki, pijaństwo i alkoholizm, seks odwrócony, narkomania, religia i bezbożność wszelaka opisane przy użyciu najbrzydszych opisów i porównań przy jednoczesnym punktowym dodatku wulgaryzmów. Tematem twórczości najnowszej, dokładnie wskazując na wszystko co negatywne w ramach tego zjawiska, jest między innymi program Rodzina 500+.


utwór: 500+, zespół: Arka Satana,
album: TBD, rok: 2015


Moja wrażliwość się nie zmieniła od blisko 20 lat. Tak samo nie zmieniła się wrażliwość członków zespołu Arka Satana. Nasze wrażliwości są tożsame, dzięki czemu mogę rozkoszować się ich twórczością. Doceniam formę i teksty, które o nieobniżonym pod względem jakości poziomie mogę obserwować po dziś dzień. Wszystko stanowi zmyślną ironię, która jest intencją, ale nie efektem. Chętnie poznałbym muzyków, choć po części mam wrażenie, że ich znam. Nie mniej jednak dziękuję i liczę na więcej, a przy okazji polecam. Bo krwi i kału fontanna, to jest właśnie Arka Satanna. :)



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.