Cebula i grzyb


Uwielbiam gotować. Szukać dobrych składników, przygotowywać się do ich obróbki, a potem je obrabiać, łączyć, podawać i jeść.


Czyż nie jest jednym z najpiękniejszych zjawisk, zmysłowo podniecających, smażenie cebuli na maśle z odrobiną soli i pieprzu, aby za chwilę dodać kolejny składnik potrawy lub zrobić z niej wkład do nadzienia. Ten pierwszy wysoki odgłos skwierczenia, który sygnalizuje, że już za moment trzeba będzie się cebulką zająć bardziej, zależnie od tego, czy chcemy ją zeszkloną czy przysmażoną. Angażuje zmysły mocniej niż film czy muzyka. Smażona cebulka daje odgłos, obraz, zapach i ciepło, a jeszcze do tego oczekuje zaangażowania w działaniu lub decyzji, czyli czegoś, czego muzyka i film nie wymagają. Mogą one (książka, film, muzyka) angażować emocjonalnie, ale nie praktycznie. A na koniec gotowej potrawy ulotna duma i uciecha – uciecha dla własnego podniebienia i z zadowolenia ugoszczonych jadłem, a duma z udanego działania i pysznej potrawy.

ziemsmaz


A każda cebulka zachowa się inaczej – zwykła, szalotka, czerwona, słodka. Trzeba choćby nieznacznie inaczej reagować na każdą z nich. Tak samo będzie trzeba być uważnym zależnie od tego, czy ją poszatkujemy, pokroimy w piórka, czy też w kółka. Matematycznie, na podstawie czterech rodzajów cebul i trzech rodzajów krojenia, daje to dwadzieścia cztery kombinacje efektu końcowego. Nie każda jest zasadna stosowania, ale mimo to – można!


A potem wystarczy grzyb. Nawet pieczarka da radę, choć warto niekiedy i inny. A ten grzybek można dołożyć do cebulki, albo też przenieść cebulkę do innego naczynia i potraktować grzyb na tej samej patelni. Grzyb w rozproszeniu się zarumieni, a w tłumie poddusi. Jeśli się zarumieni będzie piękny i zda egzamin gdy nim okrasimy potrawę, a jak się poddusi, to puści pyszne mokre soki w patelnię, a co za tym idzie odda swój smak (grzyb i sos) w wywar zdatny do dodania w potrawę nakładaną na skrobiową podstawę (ziemniak, makaron, ryż, kaszę). Ten grzyb podskoczy na patelni, pobulgocze na około nóżki i kapelusza, puści zapach tak ponętny, że okap okaże się bluźnierstwem. A to dopiero grzyb za cebulą.


Ziemniaczki ze smażoną cebulką.


A co jeśli zamiast tego zanurzymy ten grzyb w octowej zalewie, a on zamieni się się w jędrną, kwaśną i pyszną pieczarkę. A co jeśli jest to maślak, który odpowiednio potraktowany zamieni się w uzupełnienie naszego języka, gdy jego kapelusz w kwaśno-słodkim śluzie wyląduje w buzi w otoczeniu wspomnianej, ale surowej, cebulki i śmietany. A co jeśli tym grzybem będzie kurka, która przyozdobi kolorem wszystko na co padnie i da miękki, kształtny kęs obok mięsa lub kartofla, albo w naleśniku lub w sosie na schabie lub soczystym steku. A przecież pysznych i do tego jadalnych grzybów jest tak wiele więcej niż wymienione.


A potem gdybyśmy otworzyli podwoje glinianej miski, lub nawet naczynia żaroodpornego, a następnie umieścili w nim te dwa zacne składniki – cebulę i grzyby. Podniebienia i satysfakcji nieba podwoje są przed nami, tylko trzeba obok cebuli i grzyba włożyć trochę serca – metaforycznie.


7616402-ser-plesniowy-900-667A co, odważę się wymienić, co by było, gdybyśmy gdzieś w zasadnej chwili zajmowania się jednym lub dwoma z wymienionych składników dodali: mąkę, mleko, paprykę, czosnek, ser lazur, ser żółty (morski przykładowo), schab, śmietanę, ziemniaka w plasterkach, starkowaną marchew, podpieczoną cukinię, mieloną łopatkę, łososia, beszamel, stek na musztardzie, opaloną paprykę…


Tak wiele jest kombinacji, tak wiele czynności, tak wiele składników. Tak wiele wiedzy i umiejętności skomponowanych z jakże dostępnych składników. Nie trzeba iść po nie do biblioteki, nie trzeba zatrudniać korepetytora, a wystarczy prosta wiedza, dostępna nawet w internecie, a poza tym chęć i sklep. Otwierając głowę i gotowość można się tak wiele nauczyć i zdziałać. A do tego, to czego da się nauczyć i co da się zdziałać, da radość nam i ugoszczonym bliskim. Czyż to nie jest coś wartego zaangażowania czasu i uwagi? Ja uważam, że tak i gorąco zachęcam wszystkich do niebagatelizowania gotowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.