Zastali Polskę zrujnowaną, a zostawią… zaoraną?


Tym razem przytoczę zauważone na przestrzeni niedługiego czasu przypadki nowomowy wiejskiej (bo z ul. Wiejskiej). Mowa m.in. o oraniu. Nowomowy aktualnie rządzących i mediów im przychylnych. Opozycja odpowiada nie nowomową, ale raczej cytatem i to najczęściej nie własnym.


Przyjmijmy, że mamy dwa obozy – lewacki, opozycyjny (TVN, superstacja.pl, natemat.pl itd.) oraz prawacki, prorządowy lub narodowy (TVP, telewizjarepublika.pl, fronda.pl itp.). Teraz przytoczę tytuły audycji, reportaży, wywiadów oraz felietonów – zarówno oryginalne, jak też te z drugiego obiegu, a nadane przez fanów. Wytłuszczę soczystsze insynuacje, inwektywy i oceny. Zobaczmy jak się nawzajem nazywają.


Lewackie


Prawackie


Kto lepszy?

Polecam obejrzenie/przeczytanie wymienionych, a to dlatego, że nie zawsze tytuł oddaje treść. Jedyne co zauważyłem, to nieznaczna zachowawczość lewackich portali. Nie posługują się określeniami zaoraćdrenowaćamokżyczyć śmiercido Auschwitz.

Gość porankaZ innej beczki
Jak dziennikarz może zaorać gościa? W narodowej (no bo nie publicznej) telewizji, w której gości kobietę reprezentującą tysiące głosów suwerena i jedną z sił parlamentarnych. Nie wiem, czy określenie zaorać jest zasadne, ale faktycznie potraktował ją chamsko, a więc nieprofesjonalnie. Nie dał jej dojść do słowa co chwilę przerywając i dorzucając kolejne kwestie, kiedy ona dopiero zaczęła odpowiadać na pierwszą. Program Gość poranka opisany jest jako „Rozmowa z ekspertem lub politykiem na aktualne tematy.”. W tym przypadku to nie była rozmowa. I tak za każdym razem. Politycy PiS słyszą podpowiedzi i uzasadnienia do własnych tez, a opozycja słyszy pytania jedno po drugim, a jak odpowiadają to zarzuty. A bywa, że wydaje się miły i uprzejmy z twarzy. Jeśli prezes Kurski jest bulterierem PiS-u, tak pan Klarenbach jawi się jako jego rottweiler.

Wydaje mi się, że to jednak prawica jest dosadniejsza – mówiąc delikatnie.


Zaorane

A więc prawica i rząd planują orać opozycję i stojącego za nim suwerena. To dość znamienne i niezaskakujące. Skoro wszystko co jest, jest złe, to trzeba zburzyć, zaorać i zbudować od nowa. W zidentyfikowanej przez PiS sytuacji należy przeprowadzić rewolucję, bo na zniszczeniu i demoralizacji budować się nie da. Ale czy aby na pewno wszystko było złe i zasługuje na zaoranie?

Zastali Polskę w ruinie, a zostawią zaoraną?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.