Domy grzechu i rozpusty 2


Nie polemizuję z taką interpretacją rzeczy, ale przytaczam. Przypominam co człowiek bogobojny powinien wiedzieć, a nawet bojkotować.

Świat jest pełen grzechu,

który wylewa się z tysięcy przybytków Szatana. Burdele i kluby ze striptizem to tylko wierzchołek góry lodowej. Jest tego całego plugastwa na świecie mnóstwo. Jak ludzie mogą żyć z tym wszystkim obok – nie sposób sobie wyobrazić. Co gorsza, okazuje się, że to całe

zdegenerowanie dociera także do Polski.

I, jak to Szatan ma w zwyczaju, dociera pozornie nieszkodliwymi kanałami. Ktoś myślałby, że idzie do sklepu po bułki… a tu Szatan! Innym razem facet niesie buty do szewca, wchodzi do zakładu… a tu Szatan! Znam dziewczynę, która potrzebowała okazyjnie kupić deskę do prasowania, a więc gdy znalazła taką w gazetce promocyjnej poszła do pobliskiego supermarketu, drzwi automatyczne się otworzyły… i zobaczyła tanią deskę do prasowania, a za nią stał Szatan! I to w Polsce – kraju pozornie katolickim. Nie pomaga nawet

fundusz kościelny.

Ilość pieniędzy przekazywanych z budżetu państwa na fundusz kościelny oraz ich udział w całości wydatków.

Ilość pieniędzy przekazywanych z budżetu państwa na fundusz kościelny oraz ich udział w całości wydatków.

Zobaczmy jak wygląda statystyka na przestrzeni lat. Choć tu akurat, w zgodzie z zasadą ponad 85% dostępnych pieniędzy jest wydawanie na ubezpieczenia dla duchownych, od 2 do 4% na działalność charytatywną opiekuńczą, od 1 do 3% na działalność oświatową oraz ok 7-8% na remonty zabytków sakralnych.

Z innej beczki wspomnę, że koszty całość dotacji przekazanych na Polski Czerwony Krzyż w 2014 roku wyniosły 61,2 miliona złotych (57,5 mln w 2013). Osiągnęli to wydając 24,3 miliona złotych na całość działalności operacyjnej (39,64%, zaś w 2013 22,6 mln zł – podobny udział) i generując przychód własny w wysokości 29,1 mln złotych (głównie sprzedaż produktów, towarów, materiałów). Dane pozyskałem ze sprawozdania finansowego na stronie PCK [LINK]. Ewidentnie PCK nie potrafi zarządzać środkami zgodnie z nakazem boskim, bo przejada mniej niż 40%, a nie tak jak Bóg przykazał – 85%. Oj nieładnie. Jeszcze do tego może się okazać, że przekazali złotówki na niechrześcijan, a to już jest nie do zaakceptowania przez Ministerstwo Finansów w Niebie. Ale do rzeczy, bo tematem są

domy grzechu na polskiej ziemi.

Wymieńmy je zatem wskazując na ich grzechy.

Biedronka

Typowe wejście do sklepu Biedronka.

Typowe wejście do sklepu Biedronka.

Szatanistyczna biedronka dopuściła się wprowadzenia do oferty plugawego szmatławca infekującego nasze pociechy takimi określeniami jak „homofob”. Pewnie na liście będzie też „rasista”, „antysemita” itd. Jest to wprost indoktrynacja najmłodszych w celu zaznajomienia i poddania ich wpływowi plugawej koncepcji gender, w myśl której każdy ma kopulować z każdym, a kobiety będą abortować dzieci na ulicach, tak jak psy aportują patyki. Krwią płynąć będą aleje imienia Jana Pawła II w każdym polskim mieście. Nie możemy na to pozwolić. Zbojkotujmy świeże warzywa, które tak skoro reklamuje premier Ewa Kopacz (niegdyś Braun) będąca pachołkiem piekielnego układu niemieckiej Unii Belzebuba. Więcej pod linkiem.

Lidl

Takie grafiki winny znajdować się ulotkach z promocjami o okresie bożonarodzeniowym.

Takie grafiki winny znajdować się ulotkach z promocjami w okresie bożonarodzeniowym.

To jest bezczelne. Lidl przemianował „Boże Narodzenie” na „te wyjątkowe dni”. Oburzenie moje sięga granic. Ja naturalnie świętuję dzień porodu Maryi Panny jej dzieciątka Jezus, a nie jakieś tam zunifikowane i nie wskazująca na majestat czasu „wyjątkowe dni”. Na ten czas przypomnijmy sobie definicję porodu:

Poród naturalny to szereg następujących po sobie procesów mających na celu wydalenie z macicy wszystkich elementów jaja płodowego, to jest: płodu, płynu owodniowego oraz popłodu. (…) W czasie jego trwania nie stosowano rozwiązania zabiegowego lub operacyjnego (…), a płód wraz z łożyskiem i błonami płodowymi został wydalony drogami płodnymi bez powikłań. [Wikipedia]

A tu poród w wodzie z udziałem całej rodziny.

A tu poród w wodzie z udziałem całej rodziny.

Nawet w doktrynie polskich PSS-ów jestem za tym, aby zamiast obrazków miłego pana z białą brodą i ośnieżonych choinek pokazywać zdjęcia dzieci w chwilę po porodzie. Tylko takie wyobrażenie tego dnia odda jego pełny charakter i majestat. A tu materiał źródłowy – link.

Na zakończenie

powiem, że zgadzam się z tym wpisem – z faktem jego istnienia. Jestem natomiast rozdarty w kwestii planów zakupowych i porodowych. Można by oszczędzić młodym matkom wędrowania do tych domów rozpusty i grzechu, gdyby kościół wypowiedział się jednoznacznie w kwestii zjadania łożysk – jak to się czyni wśród niektórych plemion afrykańskich i większości ssaków. Tylko czy my jesteśmy bardziej ssakami, czy bardziej chrześcijanami?


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

2 komentarzy do “Domy grzechu i rozpusty