All Inclusive cz. 1: Nasienie w basenie 1


Jesteśmy pięknym narodem. Tak pięknym, że nienawiścią szczerą pałają do nas wszyscy nas niegodni. Bękart Europy – na nas mówił. Już my się odezwiemy po to, co nasze – niech się lepiej boi.

Polacy jeżdżą za granicę

i wykazują się niekiedy brakiem zrozumienia dla danego miejsca – zarzucają nam świnie antyspołeczne, polonofobi, chamy i niepolscy neonaziści. My tak naprawdę nie chcemy mieć gorzej niż na kanapie przed telewizorem – tylko tyle. To że świat nie dorósł do standardów z mojego salonu, to już nie moja wina. Wszak jak wiadomo, to my reprezentujemy kulturę najwyższych lotów, a za granicami naszego kraju jest szatan. W sumie szatan zaczyna się już na Śląsku (wiemy jaki szatan). Skoro zatem pięć gwiazdek na świecie, to zaledwie dwie w skali Polskiej (bo trzy gwiazdki trzymamy dla Trójcy Świętej), to wcale nie znaczy, że mamy ustąpić. Skoro tak, to może prawdziwie polskie Powstanie Warszawskie oddamy inicjatywie niemieckiej, bo w końcu gdyby nie okupowali… toż to się w głowie nie mieści.

Świat nie dorasta nam do pięt.

Piszę o tym, bo ostatnio miała miejsce oburzająca kwestia – media antykatolickie i proniemieckie prześmiewczo przytoczyły pretensje prawdziwych polaków podczas ich podróży wakacyjnych. Jakby było z czego drwić. Oczywiście, że wszelkie pretensje były uzasadnione – wszak Polak ma zawsze rację w starciu z przedstawicielem dowolnej gorszej narodowości, lub nawet grupy etnicznej (bo przecież Palestyńczycy wcale nie są lepsi, tylko dlatego, że podobni do nas z czasów rozbiorów). Dotyka nas niesprawiedliwość, obłuda i brak szacunku do tego co najważniejsze – nas. Wszystkie przykłady zaczerpnięte są z autentycznych skarg polskich turystów z wizyt zagranicznych.

No ja pie*dolę – jeb*ne ku*wa ryby w morzu!

Nikt nam nie powiedział, że w morzu są ryby. Dzieci były zaskoczone i przerażone. Żądam zadośćuczynienia za doznane straty moralne.

all_inclusive_02

Ofiara ryby z morza. A gdyby to było dziecko?!

Jestem oburzony do granic moich zdolności okazywania tegoż oburzenia. Przecież gdybym chciał ryb, to bym poszedł do hali rybnej – i już. Przecież nie będę płacił kilku tysięcy złotych za taplanie się w wodzie, gdy coś oślizgłego może otrzeć się o moją lub mojego dziecka nogę. Straty moralne za fakt spostrzeżenia ryby powinny być wystarczające do tego stopnia, aby dane biuro podróży musiało się zamknąć ze względu na niewypłacalność, a dany kurort winien przejść kwarantannę i odkażanie. Dorzuciłbym jeszcze embargo na to co Polska eksportuje…piwo, świece, koks i jabłka.

Słońce, lody, spacer… czy my, do jasnej cholery, jesteśmy więźniami Auschwitz?!

Musieliśmy stać w kolejce za lodami na zewnątrz, to oburzające, bez żadnej klimatyzacji.

all_inclusive_01Żaden, powtarzam stanowczo, żaden Polak nie powinien być wystawiony na takie traktowanie już nigdy więcej. Po to nasi przodkowie walczyli i byli torturowani i wysyłani na sybir, abyśmy dziś nie musieli cierpieć znojów nieklimatyzowanych ulic i skwerów. Dość już się wycierpieliśmy (no nie my konkretnie, tylko oni, ale to jest jedno i to samo, bo my z ich krwi). Jak długo jeszcze będziemy mesjaszem narodów?!

Gdybym chciał coś hiszpańskiego, to bym zjadł tortille lub powąchał kibel na dworcu

Jesteśmy oburzeni z powodu naszych wczasów w Hiszpanii. recepcjonistka mówiła po hiszpańsku, jedzenie było hiszpańskie. Za dużo obcokrajowców.

all_inclusive_05

Zoofilia! Pragnę nadmienić, że legalna oczywiście w krajach UE.

Tylko ludzie mogą spotęgować brud jaki ich otacza – Hiszpania wita. Jedyne co bym zmienił w Hiszpanii to zabrałbym jakąkolwiek drogę ucieczki dla uciekających od byków. A niech ich zadziobią. A potem obrzućmy zaplamione krwią ulice pomidorami, zróbmy spaghetti i każmy anektować terytorium przez włochów – ich przynajmniej czuć z daleka, więc się nie pomylisz. W końcu naród plugawy, ale mają Watykan, w którym mieszkał kiedyś papież – wiecie który, ten jedyny prawdziwy.

Największą obelgą jaka mnie spotkała od obcokrajowców to nieznajomość języka polskiego

Rezygnuję z jutrzejszej wycieczki na Majorkę, ponieważ wracający stamtąd znajomi poinformowali mnie, iż nikt tam nie mówi po polsku. Domagam się zwrotu całości zapłaty.

all_inclusive_03

Moralność, mądrość i honor to definicje polskie niemożliwe do przetłumaczenie bez utraty znaczenia.

To jest skandal. Gdyby Bóg zszedł między nas, to by mówił po polsku. Szczególnie mając na uwadze, że mamy najwięcej Maryj na świecie. Kiedy zatem my jedziemy na wakacje z posługa niesienia kapitału w postaci dziesiątek euro i kultury wyższej bazującej na moralności mamy prawo oczekiwać, aby korzystający z naszej obecności znali język polski. Mam nadzieję, że po najbliższych wyborach w końcu coś się zmieni. A do tego wszyscy poza nami to lemingi [definicja dla tych, co mają niepolskie korzenie, bo leming to słowo jedynie polskie, tak jak flamingi, fłaje, kłasą, harakiri i oczywiście ku*wa].

I ten wszechobecny seks i nasienie, które wdzierają się w nas cały czas

Ja i mój narzeczony zabukowaliśmy pokój z dwoma oddzielnymi łóżkami. Tymczasem otrzymaliśmy jedno podwójne. Pociągam państwa do odpowiedzialności za ciążę, w którą zaszłam, a której by nie było, gdybyśmy otrzymali to, o co prosiliśmy.

all_inclusive_04

Skąd mamy mieć pewność co z tego tryska?!

A do tego był przypadek skargi matki, której córka zaszła w ciążę, bo pływała w basenie wypełnionym nasieniem! Może nie wypełnionym, ale było go wystarczająco dużo aby zapłodnić dziewczynę. Więcej, z zacytowanej skargi wynika, że nawet do ludzi do których mamy zaufanie w kraju musimy podchodzić z rezerwą poza jego granicami. To jest ten szatański gender! Wdziera się wszystkimi porami w nas – zapładnia dziewczynki, robi wzwody, przerywa błony, sprowadza matki z ciemnymi dziećmi do kraju. Ja temu wszystkiemu mówię stanowcze „być może” i pomóż nam Boże!

Kończę

bo wpis się robi długi, ale lista zarzutów do całego świata jeszcze nie skończona. Niedługo dokończę.

Źródło cytatów: Dziennik Zachodni.


Bardzo zachęcam do komentowania

i dzielenia się własnymi doświadczeniami.

Kontynuacja:

All Inclusive cz. 2: Komary i pokąsana


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Komentarz do “All Inclusive cz. 1: Nasienie w basenie

  • TLK

    Nie rozumiem co Matki Boże, Kościół i sam Bóg mają do wakacji skrajnie ograniczonych członków naszego pięknego narodu do którego nienawiścią szczerą pałają wszyscy nas niegodni. BTW jakiś facet z brodą kiedyś powiedział: kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamieniem…Idź i odtąd już nie grzesz ;)