PiS & love of JOW 1


Ktoś tu się chyba nie zrozumiał. Pan Paweł Kukiz komunikuje, że najważniejsze są jednomandatowe okręgi wyborcze, a rządzenia dotykać się nie chce. Komunikował to jednoznacznie i silnie na przestrzeni całości czasu trwania swojej kampanii. Pierwsza tura (wyborów prezydenckich – nawias dodaję 28.10.2015) i Kukiz przegrał. Ci, co na niego głosowali zagłosowali ponownie. Prawie 60% z nich poszło w PiS, a reszta w PO. Nieszczęsny Komorowski w obliczu przegranej w pierwszej turze zaraz po tym zadeklarował referendum w sprawie JOW-ów, ale pan Duda twierdzi i twierdził jednoznacznie, że jest przeciwko JOW-om. Ciekawe jak się czuje pan Kukiz, gdy jego postulat ze sztandaru popiera jedynie niewiele ponad 40% jego zwolenników.

Chybiony elektorat. W skrócie:
Kukiz: JOW-y TAK! Wyborcy Kukiza: Kukiz TAK!
Komorowski: JOW-y TAK! Wyborcy Kukiza: Komorowski NIE!
Duda: JOW-y NIE! Wyborcy Kukiza: Duda TAK!

No gdzie tu logika?

Dziękujemy za skuteczny ratunek
z łapczywych rąk złych polityków i zepsutego systemu! :D

pis_&_love_of_jow_01


Kukiz sam stwierdził, że politykę ma w dupie, a co za tym idzie całość swojego poparcia zdobył komunikując, że oferuje nam rozwiązanie problemu, a nie siebie jako polityka – to jest bardzo ważne.

W dzisiejszej spersonalizowanej polityce bardzo trudno jest oddzielić człowieka od idei, a nawet przypisać człowiekowi ideę. Jaką ideę ma/miał prezydent Komorowski? Zgoda zamiast konfliktu? Super, a może coś więcej. Nie? No to trudno… jak nikt inny nie pokaże mi idei to hasło „zgoda zamiast konfliktu” lub „racjonalność zamiast radykalizmu” – też może być. Ale gdzie konkrety?

Zrzut ze strony http://kukiz.org (10 czerwca 2015, 7:05).

Zrzut ze strony http://kukiz.org (10 czerwca 2015, 7:05).

Powyżej możemy przeczytać polityczne minięcie się z prawdą (wśród zwykłych Polaków nazywane kłamstwem). Czytamy interpretację, według której wyniki wyborów wprost wskazują na sukces tych, którzy popierają postulat JOW. Niestety nie… zdecydowana większość wyborców pana Pawła, gdy już nie może zagłosować na niego jako polityka, to głosuje przeciwko JOWom. I to nie większość w granicach błędu, tylko zdecydowana większość. A zatem wybory (w obu turach, nie tylko tej pierwszej, która liczy się mniej) wygrali ci, co JOWom są przeciwni, bo blisko 60% z tych co zagłosowała na Kukiza w pierwszej turze, w drugiej zagłosowała na przeciwnego JOWom Dudę. Przypadek? Tak sądzę.

Duda wygląda lepiej niż Komorowski, więc widać jednoznacznie, że wyborcy (także ci, co stanowili wiatr w skrzydłach pana Pawła) głosują na człowieka, twarz, zachowania, a nie na idee. Niestety. Wyobrażam sobie, że pan Paweł nie dopuszcza tej myśli do siebie. Tej ewidentnej kłody pod nogami. On oferuje JOWy, a nie siebie, a zdecydowanie ponad połowa zagłosowała na niego, głosowała na polityka, a nie na ideę. Niestety, ale z punktu widzenia zaproponowanego przez pana Pawła rozwiązania problemu (JOW) wygrana Komorowskiego opłacała się bardziej niż wygrana Dudy będącego jawnym przeciwnikiem rozwiązania. Troszkę niemądrzy lub niezdecydowani ci wyborcy pana Kukiza.

Już nie mówiąc o tym, że JOWy najpewniej okazałyby się żadnym rozwiązaniem. Niech ktoś policzy (oczywiście nie pan Janusz) lub zrobi symulację sondażową.


Ps. A tutaj jakiś faktyczny obserwator tego co się dzieje kompetentniej się wypowiedział – Dzielenie skóry na Kukizie Pawła Lisickiego.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Komentarz do “PiS & love of JOW